Tym razem typowo dziewczyńskie śliniaczki, z kolorowymi falbankami w trzech wersjach kolorystycznych. Uszyte z mięciutkiej flanelki, ceratka w środku, tył biały. Są mniejsze niż poprzednie, bo to jest wersja dla śliniących się, ząbkujących dziewczynek :) Nie żeby nie można w nich jeść, ale są krótsze :)
wtorek, 3 stycznia 2012
sobota, 24 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
świąteczne, ale nie za bardzo :)
Takie właśnie są moje nowe domowe balerinki :) Z lekka świąteczne, bo z dominującym czerwonym kolorem, ale nie za bardzo, bo pasiaki bardziej kojarzą mi się ze stylem marine :)) I niech tak zostanie :D
poniedziałek, 12 grudnia 2011
śliniaczki
W formie relaksu jakiś czas temu uszyłam mięciutkie, flanelkowe, dwustronne śliniaczki z aplikacjami. Te pogodynkowe dodatkowo mają w środku ceratkę, by chronić przed przemakaniem. Uwielbiam je :))
Jeszcze nie mają guziczków, ale już nad nimi pracuję :))
Jeszcze nie mają guziczków, ale już nad nimi pracuję :))
czwartek, 8 grudnia 2011
zaszalałam troszkę...
... na maszynie :) puściłam wodze fantazji i powstała okładka na nowy kalendarz. Okładka to nic innego jak dzikie szycie, w którym zakochałam się na blogu Alisy Burke. To jeszcze bardziej ekscytujące niż crazy patchwork i chyba łatwiejsze :))
I rączka niezastąpionego pomocnika :)
czwartek, 1 grudnia 2011
Hello Kitty :)
Dzięki tej małej kotce na podusi mam dzisiaj dobry humor :) Szyłam ją na życzenie specjalne dla koleżanki moich chłopaków - Mai. I dziś rano, już w przedszkolu Maja dostała ją do rąk własnych. Radość dziecka - bezcenna :) Szyło mi się ją super, prosty wzór i cukierkowe kolorki, efekt zobaczcie sami:
a, żeby utrzymać ten słodki klimat to uszyłam jeszcze na szybko dwie dziewczyńskie zawieszki do kluczy, do plecaka itp.
a, żeby utrzymać ten słodki klimat to uszyłam jeszcze na szybko dwie dziewczyńskie zawieszki do kluczy, do plecaka itp.
I w takim to różowym nastroju mówię - do następnego razu :))
piątek, 18 listopada 2011
ciepły komplecik...
... sobie uszyłam :) polarkowa czapka i mitenki. Zadowolona jestem bardzo i noszę moje twory dumnie :) Czapkę wykroiłam tak po prostu, nie marząc nawet że mi wyjdzie za pierwszym razem. Nie chciałam, żeby była taka zwyczajna, więc pomarszczyłam jej tył, a na wysokości skroni naszyłam motywy kwiatowe. Mitenki do kompletu są najprostsze z najprostszych, wg pomysłu mojej teściowej. W sumie powstały ich 3 pary :)
czwartek, 10 listopada 2011
świątecznie?
Na blogach pojawia się coraz więcej świątecznych ozdób i kartek. Ja w tym roku jeszcze nic świątecznego nie uszyłam, ale postanowiłam pokazać coś co zdobiło nasz dom w zeszłym roku. Były to skarpety w klimatyczne krateczki, ozdobione koronką. Wewnątrz dałam ocieplinę, więc skarpety były bardzo mięciutkie i ślicznie się układały. Ogólnie byłam z nich bardzo zadowolona, tym bardziej, że były całkowicie recyclingowe :) Materiał w drobniutką biało-czerwoną krateczkę pozyskałam z koszuli, koronki były z serwetek kupionych kiedyś w sklepie wszystko za 2 zł... Niewykluczone, że w tym roku skuszę się na kolejne świąteczne skarpety...
Ponieważ nie miałam jeszcze wtedy bloga, zdjęcia były robione na szybko, jedynie w celu utrwalenia moich szyciowych wytworów, także ich jakość pozostawia wiele do życzenia...
Ponieważ nie miałam jeszcze wtedy bloga, zdjęcia były robione na szybko, jedynie w celu utrwalenia moich szyciowych wytworów, także ich jakość pozostawia wiele do życzenia...
środa, 9 listopada 2011
tym razem Peppa :)
Był już George, teraz przyszedł czas na świnkę Peppę :) Właścicielką została koleżanka moich chłopaków - Zosia. Pozdrawiamy Zosię :)
wtorek, 11 października 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)








