wtorek, 3 stycznia 2012

kolejne śliniaczki

Tym razem typowo dziewczyńskie śliniaczki, z kolorowymi falbankami w trzech wersjach kolorystycznych. Uszyte z mięciutkiej flanelki, ceratka w środku, tył biały. Są mniejsze niż poprzednie, bo to jest wersja dla śliniących się, ząbkujących dziewczynek :) Nie żeby nie można w nich jeść, ale są krótsze :)

czwartek, 15 grudnia 2011

świąteczne, ale nie za bardzo :)

Takie właśnie są moje nowe domowe balerinki :) Z lekka świąteczne, bo z dominującym czerwonym kolorem, ale nie za bardzo, bo pasiaki bardziej kojarzą mi się ze stylem marine :)) I niech tak zostanie :D


poniedziałek, 12 grudnia 2011

śliniaczki

W formie relaksu jakiś czas temu uszyłam mięciutkie, flanelkowe, dwustronne śliniaczki z aplikacjami. Te pogodynkowe dodatkowo mają w środku ceratkę, by chronić przed przemakaniem. Uwielbiam je :))
Jeszcze nie mają guziczków, ale już nad nimi pracuję :))


czwartek, 8 grudnia 2011

zaszalałam troszkę...

... na maszynie :) puściłam wodze fantazji i powstała okładka na nowy kalendarz. Okładka to nic innego jak dzikie szycie, w którym zakochałam się na blogu Alisy Burke. To jeszcze bardziej ekscytujące niż crazy patchwork i chyba łatwiejsze :))



  

I rączka niezastąpionego pomocnika :)


czwartek, 1 grudnia 2011

Hello Kitty :)

Dzięki tej małej kotce na podusi mam dzisiaj dobry humor :) Szyłam ją na życzenie specjalne dla koleżanki moich chłopaków - Mai. I dziś rano, już w przedszkolu Maja dostała ją do rąk własnych. Radość dziecka - bezcenna :) Szyło mi się ją super, prosty wzór i cukierkowe kolorki, efekt zobaczcie sami:




a, żeby utrzymać ten słodki klimat to uszyłam jeszcze na szybko dwie dziewczyńskie zawieszki do kluczy, do plecaka itp.


I w takim to różowym nastroju mówię - do następnego razu :))

piątek, 18 listopada 2011

ciepły komplecik...

... sobie uszyłam :) polarkowa czapka i mitenki. Zadowolona jestem bardzo i noszę moje twory dumnie :) Czapkę wykroiłam tak po prostu, nie marząc nawet że mi wyjdzie za pierwszym razem. Nie chciałam, żeby była taka zwyczajna, więc pomarszczyłam jej tył, a na wysokości skroni naszyłam motywy kwiatowe. Mitenki do kompletu są najprostsze z najprostszych, wg pomysłu mojej teściowej. W sumie powstały ich 3 pary :)




czwartek, 10 listopada 2011

świątecznie?

Na blogach pojawia się coraz więcej świątecznych ozdób i kartek. Ja w tym roku jeszcze nic świątecznego nie uszyłam, ale postanowiłam pokazać coś co zdobiło nasz dom w zeszłym roku. Były to skarpety w klimatyczne krateczki, ozdobione koronką. Wewnątrz dałam ocieplinę, więc skarpety były bardzo mięciutkie i ślicznie się układały. Ogólnie byłam z nich bardzo zadowolona, tym bardziej, że były całkowicie recyclingowe :) Materiał w drobniutką biało-czerwoną krateczkę pozyskałam z koszuli, koronki były z serwetek kupionych kiedyś w sklepie wszystko za 2 zł... Niewykluczone, że w tym roku skuszę się na kolejne świąteczne skarpety...
Ponieważ nie miałam jeszcze wtedy bloga, zdjęcia były robione na szybko, jedynie w celu utrwalenia moich szyciowych wytworów, także ich jakość pozostawia wiele do życzenia...



środa, 9 listopada 2011

tym razem Peppa :)

Był już George, teraz przyszedł czas na świnkę Peppę :) Właścicielką została koleżanka moich chłopaków - Zosia. Pozdrawiamy Zosię :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...