Bliźniacze kapciuszki dla świeżo upieczonej Mamusi i jej Córusi :) Niezwykle dziewczęce, mięciutkie i super wygodne. Duże jak zawsze z wykroju z Burda Style, wykrój małych znalazłam TU, choć uszyłam je trochę inaczej niż było w tutorialu, bo w ten sam sposób co duże.
Te maleńkie od środka mają polarek, w podeszwie dwie warstwy, żeby były cieplutkie. Szyłam je metodą prób i błędów, aż w końcu efekt mnie zadowolił. Jestem w nich zakochana i myślę, że powstanie jeszcze niejedna maleńka parka :)
Od spodu zrobiłam kwiatuszkowe przeszycie, bo przecież dziewczyny kochają kwiatki :)
Kapciuszki jeszcze nie zostały podarowane, ale mam nadzieję, że już wkrótce, bo nie mogę się doczekać aż zobaczę je na małych nóżkach :)
poniedziałek, 6 lutego 2012
niedziela, 22 stycznia 2012
dziś kobieco
Coś dla tych, którzy mają problemy ze snem :) Bardzo kobieca opaska na oczy w stylu jak najbardziej romantycznym, z delikatnego materiału, z równie delikatną koroneczką :
Zrobiłam też ostatnio nową apaszkę na wzór TEJ. Przerobiłam zwykły biały szaliczek z sh za 1 zł i powstała naprawdę oryginalna apaszka. Polecam ten sposób na przerobienie szaliczków, które już nam się znudziły.
Zrobiłam też ostatnio nową apaszkę na wzór TEJ. Przerobiłam zwykły biały szaliczek z sh za 1 zł i powstała naprawdę oryginalna apaszka. Polecam ten sposób na przerobienie szaliczków, które już nam się znudziły.
piątek, 13 stycznia 2012
nowe możliwości :)
Miło zaczął się ten nowy rok, pomysłów mi nie brakuje i wciąż w głowie kłębią się nowe. Przez ostatnie parę tygodni nagromadziłam sporą ilość niesamowicie inspirujących materiałów i teraz zaczynam robić to co lubię najbardziej. Będę szyła, szyła i może jeszcze trochę szyła :)
Materiały które nabyłam przez internet, czyli biało-granatowe paski i kratki, a także te, które znalazłam pod choinką wykorzystam głównie do pokoju chłopaków, zrobię tam w końcu to co zawsze chciałam, czyli po piracku :)
Inne, które upolowałam na pchlim targu i w sh, oraz w lokalnych "resztkach" będą zdobić moją salono-kuchnię:
Wśród prezentów świątecznych, były jeszcze przepiękne satyny i błyszczące cuda, które już są używane w bardzo konkretnych celach :)
Jakbym czasami chciała zrobić coś oryginalnego, niekoniecznie szyciowego to dostałam również taką książkę. Jest prawdziwą kopalnią pomysłów. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie:
A żeby nie było że nic nie robię, to pokażę kapciuszki, które pod choinką znalazła moja Bratowa:
Materiały które nabyłam przez internet, czyli biało-granatowe paski i kratki, a także te, które znalazłam pod choinką wykorzystam głównie do pokoju chłopaków, zrobię tam w końcu to co zawsze chciałam, czyli po piracku :)
Inne, które upolowałam na pchlim targu i w sh, oraz w lokalnych "resztkach" będą zdobić moją salono-kuchnię:
Wśród prezentów świątecznych, były jeszcze przepiękne satyny i błyszczące cuda, które już są używane w bardzo konkretnych celach :)
Jakbym czasami chciała zrobić coś oryginalnego, niekoniecznie szyciowego to dostałam również taką książkę. Jest prawdziwą kopalnią pomysłów. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie:
A żeby nie było że nic nie robię, to pokażę kapciuszki, które pod choinką znalazła moja Bratowa:
wtorek, 3 stycznia 2012
kolejne śliniaczki
Tym razem typowo dziewczyńskie śliniaczki, z kolorowymi falbankami w trzech wersjach kolorystycznych. Uszyte z mięciutkiej flanelki, ceratka w środku, tył biały. Są mniejsze niż poprzednie, bo to jest wersja dla śliniących się, ząbkujących dziewczynek :) Nie żeby nie można w nich jeść, ale są krótsze :)
sobota, 24 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
świąteczne, ale nie za bardzo :)
Takie właśnie są moje nowe domowe balerinki :) Z lekka świąteczne, bo z dominującym czerwonym kolorem, ale nie za bardzo, bo pasiaki bardziej kojarzą mi się ze stylem marine :)) I niech tak zostanie :D
poniedziałek, 12 grudnia 2011
śliniaczki
W formie relaksu jakiś czas temu uszyłam mięciutkie, flanelkowe, dwustronne śliniaczki z aplikacjami. Te pogodynkowe dodatkowo mają w środku ceratkę, by chronić przed przemakaniem. Uwielbiam je :))
Jeszcze nie mają guziczków, ale już nad nimi pracuję :))
Jeszcze nie mają guziczków, ale już nad nimi pracuję :))
czwartek, 8 grudnia 2011
zaszalałam troszkę...
... na maszynie :) puściłam wodze fantazji i powstała okładka na nowy kalendarz. Okładka to nic innego jak dzikie szycie, w którym zakochałam się na blogu Alisy Burke. To jeszcze bardziej ekscytujące niż crazy patchwork i chyba łatwiejsze :))
I rączka niezastąpionego pomocnika :)
czwartek, 1 grudnia 2011
Hello Kitty :)
Dzięki tej małej kotce na podusi mam dzisiaj dobry humor :) Szyłam ją na życzenie specjalne dla koleżanki moich chłopaków - Mai. I dziś rano, już w przedszkolu Maja dostała ją do rąk własnych. Radość dziecka - bezcenna :) Szyło mi się ją super, prosty wzór i cukierkowe kolorki, efekt zobaczcie sami:
a, żeby utrzymać ten słodki klimat to uszyłam jeszcze na szybko dwie dziewczyńskie zawieszki do kluczy, do plecaka itp.
a, żeby utrzymać ten słodki klimat to uszyłam jeszcze na szybko dwie dziewczyńskie zawieszki do kluczy, do plecaka itp.
I w takim to różowym nastroju mówię - do następnego razu :))
piątek, 18 listopada 2011
ciepły komplecik...
... sobie uszyłam :) polarkowa czapka i mitenki. Zadowolona jestem bardzo i noszę moje twory dumnie :) Czapkę wykroiłam tak po prostu, nie marząc nawet że mi wyjdzie za pierwszym razem. Nie chciałam, żeby była taka zwyczajna, więc pomarszczyłam jej tył, a na wysokości skroni naszyłam motywy kwiatowe. Mitenki do kompletu są najprostsze z najprostszych, wg pomysłu mojej teściowej. W sumie powstały ich 3 pary :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





