W zeszłym tygodniu uznałam, że początek lata to świetna okazja żeby uszyć sobie nową ekotorbę. Znalazłam materiał w różne listkowe motywy w fantastycznych odcieniach zieleni do tego dorzuciłam prześliczne groszki na zielonym tle i efekt jest mocno optymistyczny :) Torba nie ma zamka, bo z założenia jest na zakupy mimo, że kształtem przypomina bardziej torebkę. W środku umieściłam niedużą kieszonkę na drobniejsze sprawunki. Wypróbowałam ją już w weekend i nieskromnie napiszę, że jest wygodna :) A oto i moje dzieło:
kieszonka w środku
poniedziałek, 25 czerwca 2012
czwartek, 21 czerwca 2012
kotwice na bis
Kotwice po raz drugi :) Moi mali piraci już od dłuższego czasu pytali kiedy uszyję im nowe kotwice. Poprzednie, które uszyłam z polara można zobaczyć TU, niestety nie wytrzymały kolejnego z rzędu sztormu ;) Tym razem postawiłam na pasiastą bawełnę z recyclingu, bo z męskiej koszuli, którą kupiłam w sh. Koszula była spora, bo rozmiar 50, więc jeszcze coś paseczków zostało :)
Kotwice szybko zostały porwane na pirackie statki i pierwszy rejs zakończył się powodzeniem :)
Kotwice szybko zostały porwane na pirackie statki i pierwszy rejs zakończył się powodzeniem :)
poniedziałek, 18 czerwca 2012
po prostu "B"
... i znów mam więcej czasu na to co lubię robić najbardziej - SZYCIE :D Na pierwszy rzut zrobiłam sobie zawieszkę do "pracowni", żeby nigdy nie opuszczało mnie natchnienie :D
Literkę "B" naszyłam w taki sam sposób jak robię aplikacje na poduszkach, całość naciągnęłam na ramkę i tadam :)
No i obowiązkowy kwiatuszek do kompletu :)
Literkę "B" naszyłam w taki sam sposób jak robię aplikacje na poduszkach, całość naciągnęłam na ramkę i tadam :)
No i obowiązkowy kwiatuszek do kompletu :)
niedziela, 10 czerwca 2012
marynarsko - wakacyjnie
Kolejne marynarskie balerinki wyszły ostatnio spod igły mojej maszyny. Powstały na specjalne zamówienie w zamian za szkatułkę, o którą niedawno poprosiłam mistrzynię decoupage - Agnieszkę.
Szkatułkę chciałam podarować mojej kochanej Mamie na dzień mamy i muszę powiedzieć, że wyszła fantastycznie! Agnieszka zrobiła ją prześlicznie, bardzo starannie zadbała o każdy szczegół. Mojej mamie również bardzo się spodobała i o to chodziło :)
Na pewno zamówię jeszcze jedną tym razem dla siebie z przegródkami na przybory szyciowe:)
A oto balerinki, które uszyłam dla Agnieszki:
I marynarska broszka do kompletu:
A to przepiękna szkatułka od Agnieszki, za którą jeszcze raz baaaardzo dziękuję!!
Szkatułkę chciałam podarować mojej kochanej Mamie na dzień mamy i muszę powiedzieć, że wyszła fantastycznie! Agnieszka zrobiła ją prześlicznie, bardzo starannie zadbała o każdy szczegół. Mojej mamie również bardzo się spodobała i o to chodziło :)
Na pewno zamówię jeszcze jedną tym razem dla siebie z przegródkami na przybory szyciowe:)
A oto balerinki, które uszyłam dla Agnieszki:
I marynarska broszka do kompletu:
A to przepiękna szkatułka od Agnieszki, za którą jeszcze raz baaaardzo dziękuję!!
wtorek, 15 maja 2012
Zosia
Dzisiaj Zofii, więc dobrze się składa, post będzie jak najbardziej na temat :) Właśnie Zosia została ostatnio obdarowana literkami mojej roboty. Wstyd się przyznać, ale miała je dostać już dawno, dawno temu... nie napiszę nawet jak bardzo dawno temu, bo naprawdę mi wstyd. W każdym razie mam nadzieję, że teraz ładnie ozdobią ścianę nad jej nowym, większym łóżeczkiem :)
A wszystkim Zofiom, Zosiom i Zosieńkom składam serdeczne życzenia imieninowe :D
Zdjęcie u dołu lekko przebarwione, ale nie mam siły wgrywać go po raz enty... wciąż nie wiem co z tym zrobić.
A wszystkim Zofiom, Zosiom i Zosieńkom składam serdeczne życzenia imieninowe :D
Zdjęcie u dołu lekko przebarwione, ale nie mam siły wgrywać go po raz enty... wciąż nie wiem co z tym zrobić.
piątek, 11 maja 2012
balerinki
No i na szybko jeszcze wspomniane balerinki :)
Niestety tylko jedno zdjęcie, bo wgrywają się jakieś przebarwione. Czy komuś też się tak dzieje?? I jak sobie z tym poradzić??
Niestety tylko jedno zdjęcie, bo wgrywają się jakieś przebarwione. Czy komuś też się tak dzieje?? I jak sobie z tym poradzić??
wtorek, 8 maja 2012
nowe balerinki
Dwie kolejne pary balerinek wyszły spod igły mojej maszyny. Pasiaste marynarskie prezentowo-urodzinowe powstały już w marcu, ale nie było okazji ich pokazać, natomiast turkusowo-limonkowe pasiaki uszyłam niedawno. W kolejce do sesji zdjęciowej czekają jeszcze jedne z wykorzystaniem beżu z poprzedniego posta, ale to już następnym razem :)
środa, 11 kwietnia 2012
wszyscy mają sowę, mam i ja :)
A tak w zasadzie to sowa wyszła jako efekt uboczny okładek, które wymyśliłam w święta, a uszyłam wczoraj. Bardzo spodobało mi się połączenie beżu z błękitną tkaniną w malutkie różyczki. Spodobało mi się na tyle, że powstały dwie okładki na grube zeszyty formatu A5 i B5, a ponieważ wciąż mi było mało tego cudnego połączenia, więc szybko wycięłam i pozszywałam sowę. Napatrzyłam się na sowy na Waszych blogach, zakochałam się i zapragnęłam mieć swoją własną! Wypchałam ją mięciutkim wypełnieniem i żeby była taka naprawdę moja to pokropiłam ją od środka olejkiem lawendowym :) Cuuudnie pachnie :) I postanowiłam, że zostaje ze mną :)
czwartek, 5 kwietnia 2012
kolorowo
Między jednym praniem, a drugim, wśród sterty ubrań czekających na wyprasowanie powstały nowe literki, kolorowe, pełne życia i radości. Takie po prostu mega wiosenne :) Uwielbiam takie piękne tkaniny, więc literki uszyły się niemal za jednym zamachem. A oto i one:
Prawda, że niezmiernie pozytywne :) Można też literki "A" zamienić miejscami, tak również pasuje. A literka "A" dostała jeszcze filcową turkusową broszkę do kompletu. Można ją odpiąć i przypiąć w każde inne miejsce, wg uznania.
A teraz wracam do prasowania :)
Prawda, że niezmiernie pozytywne :) Można też literki "A" zamienić miejscami, tak również pasuje. A literka "A" dostała jeszcze filcową turkusową broszkę do kompletu. Można ją odpiąć i przypiąć w każde inne miejsce, wg uznania.
A teraz wracam do prasowania :)
wtorek, 27 marca 2012
tym razem MAJA :)
Literki miały być dziewczyńskie i kolorowe. Więc po przeglądzie wszystkich materiałów wybrałam takie :
Mam nadzieję, że nowej właścicielce się spodobają :)
Niestety jakieś moje większe szyciowe projekty muszą poczekać, wciąż przegrywają w walce z czasem. Ale wolę gdy mam dużo pomysłów i mało czasu, niż miałabym dużo czasu, a zero pomysłów...
Mam nadzieję, że nowej właścicielce się spodobają :)
Niestety jakieś moje większe szyciowe projekty muszą poczekać, wciąż przegrywają w walce z czasem. Ale wolę gdy mam dużo pomysłów i mało czasu, niż miałabym dużo czasu, a zero pomysłów...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




