piątek, 11 maja 2012

balerinki

No i na szybko jeszcze wspomniane balerinki :)


Niestety tylko jedno zdjęcie, bo wgrywają się jakieś przebarwione. Czy komuś też się tak dzieje?? I jak sobie z tym poradzić??

wtorek, 8 maja 2012

nowe balerinki

Dwie kolejne pary balerinek wyszły spod igły mojej maszyny. Pasiaste marynarskie prezentowo-urodzinowe powstały już w marcu, ale nie było okazji ich pokazać, natomiast turkusowo-limonkowe pasiaki uszyłam niedawno. W kolejce do sesji zdjęciowej czekają jeszcze jedne z wykorzystaniem beżu z poprzedniego posta, ale to już następnym razem :)


środa, 11 kwietnia 2012

wszyscy mają sowę, mam i ja :)

A tak w zasadzie to sowa wyszła jako efekt uboczny okładek, które wymyśliłam w święta, a uszyłam wczoraj. Bardzo spodobało mi się połączenie beżu z błękitną tkaniną w malutkie różyczki. Spodobało mi się na tyle, że powstały dwie okładki na grube zeszyty formatu A5 i B5, a ponieważ wciąż mi było mało tego cudnego połączenia, więc szybko wycięłam i pozszywałam sowę. Napatrzyłam się na sowy na Waszych blogach, zakochałam się i zapragnęłam mieć swoją własną! Wypchałam ją mięciutkim wypełnieniem i żeby była taka naprawdę moja to pokropiłam ją od środka olejkiem lawendowym :) Cuuudnie pachnie :) I postanowiłam, że zostaje ze mną :)




czwartek, 5 kwietnia 2012

kolorowo

Między jednym praniem, a drugim, wśród sterty ubrań czekających na wyprasowanie powstały nowe literki, kolorowe, pełne życia i radości. Takie po prostu mega wiosenne :) Uwielbiam takie piękne tkaniny, więc literki uszyły się niemal za jednym zamachem. A oto i one:


Prawda, że niezmiernie pozytywne :) Można też literki "A" zamienić miejscami, tak również pasuje. A literka "A" dostała jeszcze filcową turkusową broszkę do kompletu. Można ją odpiąć i przypiąć w każde inne miejsce, wg uznania.


A teraz wracam do prasowania :)

wtorek, 27 marca 2012

tym razem MAJA :)

Literki miały być dziewczyńskie i kolorowe. Więc po przeglądzie wszystkich materiałów wybrałam takie :
 
Mam nadzieję, że nowej właścicielce się spodobają :)
Niestety jakieś moje większe szyciowe projekty muszą  poczekać, wciąż przegrywają w walce z czasem. Ale wolę gdy mam dużo pomysłów i mało czasu, niż miałabym dużo czasu, a zero pomysłów...

poniedziałek, 19 marca 2012

urodzinowy fartuszek

Takim fartuszkiem między innymi, moi synowie obdarowali w sobotę solenizantkę Maję :) Fartuszek uszyłam wg wskazówek z Burdy 12/2010, na rozmiar 116 cm. Szyło się go szybko i przyjemnie, i nawet obeszło się bez niespodzianek. Materiał oczywiście musiał być różowy :) Na szczęście udało mi się taki kupić i w dodatku we wrzosowe kropeczki, to co zostało przeznaczę na kolejne literki, które czekają na swoją kolej. Mam nadzieję, że Maja chętnie będzie zakładała swój fartuszek i pomagała swojej mamie przy gotowaniu :)



A do kompletu obowiązkowo różowa, filcowa broszka :)

czwartek, 15 marca 2012

dziewczyńsko

W dziewczyńskim sale twórczym powstały kolejne literki, tym razem dla maleńkiej Marysi. Kolory też typowo dziewczyńskie: wrzosowy, różowy i biały. Wyszły ślicznie, powiem nieskromnie ;) po prostu uwielbiam wszystkie rzeczy, które szyję dla dzieci! Pomysłów masę, tylko czasu wciąż zbyt mało, ale chyba wszyscy tak mają :)
A oto literki z moim małym modelem:



środa, 29 lutego 2012

Hania i kolejne balerinki

Literki "Hania" to prezent podarowany razem z kompletem kapciuszków dla mamy i córki. Wyszły bardzo ładnie, chociaż trochę zabawy miałam z A :) Nie wszywałam żadnych wstążeczek, bo nie wiedziałam, jak i gdzie będą wisiały. Mam nadzieję, że obdarowanym się podobają :)



A balerinki to już mój nałóg, uwielbiam je szyć :)  Teraz staram się je szyć tylko z nieco grubszych materiałów, bo te cienkie niestety szybko się przecierają. Tym bardziej, że sprawdziłam osobiście, że moje domowe balerinki bez problemu można wyprać w pralce :) Pewnie to żadne odkrycie, ale mimo wszystko się cieszę, że bez problemu znoszą pranie, płukanie, wirowanie i suszenie :)



A Wy dziewczyny macie jakieś doświadczenia z praniem domowych balerinek?

wtorek, 21 lutego 2012

wiosenne broszki

Sezon wiosennych broszek uważam za otwarty!! Powstają kolejne modele, a tymczasem pokażę dwie pierwsze, które zrobiłam z filcu i przezroczystych koralików. Na pewno zaszaleję jeszcze z kolorami przy robieniu kolejnych :)



poniedziałek, 6 lutego 2012

coś dla mamy i dla córki

Bliźniacze kapciuszki dla świeżo upieczonej Mamusi i jej Córusi :) Niezwykle dziewczęce, mięciutkie i super wygodne. Duże jak zawsze z wykroju z Burda Style, wykrój małych znalazłam TU, choć uszyłam je trochę inaczej niż było w tutorialu, bo w ten sam sposób co duże.




Te maleńkie od środka mają polarek, w podeszwie dwie warstwy, żeby były cieplutkie. Szyłam je metodą prób i błędów, aż w końcu efekt mnie zadowolił. Jestem w nich zakochana i myślę, że powstanie jeszcze niejedna maleńka parka :)

 Od spodu zrobiłam kwiatuszkowe przeszycie, bo przecież dziewczyny kochają kwiatki :)


Kapciuszki jeszcze nie zostały podarowane, ale mam nadzieję, że już wkrótce, bo nie mogę się doczekać aż zobaczę je na małych nóżkach :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...