piątek, 1 lutego 2013

Fartuszek i maraton literkowy

Wszystkie kobiety wiedzą, że bez fartuszka w kuchni ani rusz. Rzecz niezbędna, gdy coś chlapie, pryska i strzela. A w kuchni to zjawisko na porządku dziennym... Uszyłam więc fartuszek, dla umilenia gotowania. A jak humor jest dobry, to ciasto zawsze się udaje, mięso się nie przypala, a zupa nigdy nie jest za słona :) I jeszcze jak to ktoś podpowiedział na fb, mąż jest wniebowzięty ;)


Miałam też ostatnio mały maraton literkowy. Wyścig ukończony, rekord pobity :)
W ekspresowym tempie powstała Natalia, która już poleciała w świat, oraz Wojtek i Mikołaj, którzy zostali w domu, tam gdzie ich miejsce. Będą oczywiście ozdabiać pokój moich synów.
Bilans: pół kilograma wypełnienia mniej, różowych paseczków z Ikea - brak, niebieskie paseczki - na wykończeniu (może to i lepiej, bo już patrzeć na nie nie mogę, mimo, że muszę przyznać, bardzo dobrze się je szyło).
Ikeo - czekam na jakieś nowe ciekawe wiosenne wzory i kolory!



Pozdrawiam Was Wszystkich i miłego dnia życzę!

wtorek, 29 stycznia 2013

morski komplet i wyróżnienia

Kolejny "morski" projekt zakończony sukcesem :) Było ciężko. Wiatr rzucał nam grypą w twarz, nawet maszyny nie oszczędził, bo dwukrotnie odmówiła współpracy.. Po kilku dniach sztormu, znów na horyzoncie pokazało się słońce. Wylizaliśmy się z gorączki, a mój niezastąpiony, ulubiony domowy mechanik zdiagnozował wytarcie się korbowodu w maszynie do szycia. Można było wrócić do pracy i wtedy powstał mega morski komplet mięciutkich zabawek. Dwustronne kotwice: dwie duże, cztery małe, cztery rybki i girlanda do uzupełnienia wystroju. Kolory trochę może nie typowo morskie, ale jakże elektryzujące!





Oprócz tego chciałam podziękować za wyróżnienia, które ostatnio dostałam :) A oto i one:
od Ani z bloga Wolne Chwile Dwie:

i od Sandry z bloga Kreatywny Czas:


Dziękuję bardzo Dziewczyny jest mi bardzo miło :) Nie będę nominować kolejnych blogów, po prostu częstujcie się :)

środa, 9 stycznia 2013

Komplet wesołego jeżyka ;)

Kryzys twórczy powoli mija na szczęście :) Dziękuję Wam za miłe słowa :)
W międzyczasie zauważyłam, że nie pokazałam na blogu dwóch rzeczy, które zamówiła moja koleżanka, którą przy okazji serdecznie pozdrawiam! Były to organizer i torba na pieluszki, w pięknym pistacjowym kolorze. Taki komplet na łóżeczko małego mężczyzny, co by jego mamie łatwiej było to wszystko ogarnąć :)
A wszystko to przy towarzystwie wesołego jeżyka :D



czwartek, 3 stycznia 2013

Podarunki dla Julii :)

Jeszcze przed świętami szyłam podarunki dla maleńkiej Julii. Była serduszkowa sowa na podusi i literki. Podusia była szczególna, bo tylko dla tej właśnie konkretnej Julii Stefanii, z wyszytą datą i godziną narodzin, wagą i wzrostem. Całość prezentowała się tak:





Były jeszcze literki na łóżeczko:


I tak po tych wszystkich szyciowych przedświątecznych wyzwaniach czuję się szyciowo zmęczona. Pomysły i chęci z lekka mnie opuściły, a to chyba nie wróży dobrze na cały rok... Mam nadzieję, że szybko się z tym uporam.
Pozdrawiam Wszystkich, którzy zaglądacie do mnie i życzę Wam samych pięknych dni w nowym roku!

piątek, 28 grudnia 2012

Jeszcze trochę świątecznie..

... bo w związku ze świętami udało mi się uszyć jeszcze kilka rzeczy :)
Ale zanim cokolwiek pokażę, chciałam podziękować Wam Kochane, za przemiłe życzenia świąteczne :*

Zależało mi, żeby w te święta moi mali mężczyźni wystąpili w krawatach. Posiłkując się TYMI wskazówkami uszyłam im po krawacie i nieskromnie powiem, że wyglądali fantastycznie :) Krawat szyje się bardzo prosto, a najlepsze jest to, że w zależności od okazji możemy zrobić taki, na jaki akurat mamy ochotę. Naprawdę polecam! A oto krawaty i moi mali przystojniacy:



Ponieważ chciałam, żeby pod choinką znalazło się coś co zrobiłam sama, więc do worka św. Mikołaja na szybko udało mi się wcisnąć kilka sztruksowych ekotoreb. Nie są zbyt duże, żeby sprytnie mogły zmieścić się w torebce:




Mam nadzieję, że podobały się obdarowanym i że się przydadzą :D

niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chcę złożyć Wam Kochani najlepsze życzenia.
Przede wszystkim zdrowia, radości z każdego nadchodzącego dnia, wiary, nadziei i miłości.
No i oczywiście całą masę niekończących się craftowych pomysłów i odwagi do ich realizowania :)


niedziela, 16 grudnia 2012

Serduszkowo, piernikowo i kosmetycznie ;)

Zapowiada się na to, że motyw serduszkowy zdominuje tegoroczne święta. Do wianka uszyłam sobie sztruksowe poduchy, też z serduchami, o których wspominałam parę postów temu i generalnie, gdzie nie spojrzę tam serca :) Ale to taki optymistyczny akcent :)



Było też lukrowanie pierwszej partii pierniczków. Chłopcy byli wniebowzięci, oblizywali lukier, palce i wszechobecną posypkę ;)


I jeszcze mały edit:
Pierniczki przyznam się, piekła moja mama, my tylko je zdobimy ;) A do zdobień polecam biały lukier, który zrobiłam wg przepisu Doroty z Moje wypieki.com. Jest najprostszy z najprostszych, bo to tylko białko i szklanka cukru pudru. Ale jest coś jeszcze, co można zyskać dzięki zdobieniu pierników :) Oddzielając żółtko od białka na potrzeby lukru, nie wyrzucajmy żółtka! Żółtko wykorzystajmy do zrobienia najlepszej maseczki nawilżającej do włosów, jakiej nie kupicie w sklepie :)
A oto przepis:
1 zółtko
2 łyżki miodu
2 łyżki oliwy z oliwek
Wszystko wymichtać, nałożyć na włosy, przykryć folią i ręcznikiem na pół godzinki i zmyć letnią wodą, a później normalnie umyć włosy. Efekt widać już po pierwszym razie. Włosy są miękkie i wyraźnie bardziej błyszczące :) Naprawdę polecam, tym bardziej w zimie, kiedy nasze włosy są matowe od zimna, przegrzanych pomieszczeń i czapek.

Pozdrawiam Was serduszkowo i pędzę oglądać Wasze świąteczne przygotowania :)

środa, 12 grudnia 2012

Kuchennie dziś.

Ostatnio zapałałam miłością ogromną do wszelkich szyciowych rzeczy kuchennych. Zaczęło się od serwetki i rękawicy, później były podkładki i woreczki. Ostatnio na szybko uszyłam sobie też dwa obrusy, bo w końcu dzieci już większe, więc od święta można coś na stół położyć ;) Ale największą radość z tworzenia przyniosło mi uszycie dwóch kompletów ściereczka-rękawica na prośbę mojej koleżanki. Cudowne kropeczki, krateczki, lamówki, aplikacja muffinki - satysfakcja gwarantowana :D Efekt oceńcie same, ale ja jestem zachwycona :) Od razu naszła mnie ochota na kolejny obrus, kolejne podkładki i fartuszek do kompletu - tym razem dla mnie. Czekam tylko na materiał i znów zaszyję się przy maszynie ;)






wtorek, 11 grudnia 2012

Ho ho ho ;)

Był u nas święty Mikołaj, a jeden z jego elfów zostawił skarpetę. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale skarpeta jest i wisi co prawda nie na kominku, ale wisi :)
 Nikt się po nią jeszcze nie zgłosił i mam nadzieję, ze już nie zgłosi, bo bardzo mi się podoba ;)



piątek, 30 listopada 2012

Love sowę ;)

Sowy wciąż rządzą! Chciałam uszyć na prezent poduchę z sową i powiem szczerze, że nie było to łatwe zadanie. A to z tego względu, że sowy otaczają nas z każdej strony i widziałam ich już setki. Kiedy miałam narysować własną, wciąż miałam wątpliwości, czy już przypadkiem takiej nie widziałam...
Jaka powstała - każdy widzi - jeżeli w jakim stopniu powieliłam czyjś wzór to szczerze niechcący..
Miłośnicy sów - łączcie się ;))


Do prezentowej sowy dołączyło prezentowe serce na przepięknym białym sztruksie, który dostałam od Debuko - dziękuję Kochana jeszcze raz za tę wymianę :)
Powstają też kolejne sercowe poduchy na tym cudnym sztruksie, z brązem i beżem, co by do wianka pasowały :)
A oto wspomniana prezentowa poducha sercowa:


wiem, wiem, że zdjęcie powinno być na ciemnym tle.. ;)

I jak już mamy dziś sowy na topie to uszyłam jeszcze małą bandę zawieszek z sową w roli głównej. Wykrój znalazłam w Burdzie z zeszłego roku, a użyłam do nich skrawki skóry naturalnej i ekologicznej. A oto moja sowia gromada:


Świetnie sprawdzają  się przy kluczach, torebce lub plecaku :) a moja maszyna bez problemu poradziła sobie z szyciem skóry przy użyciu igły do... dżinsu i zwykłej nitki :)
I tym oto optymistycznym akcentem życzę wszystkim miłego szyciowego /i nie tylko/ dnia :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...